The end

By strzala

Z dniem dzisiejszym kończy się moja hiszpańska opowieść. Czasami było trudno, czasami było nudno, czasem wesoło, czasem smutno; trochę na tym interesie straciłam, a zyskałam niewypowiedzianie wiele.

Żal opuszczać miasto, w którym spędziło się tyle czasu i tyle pięknych chwil, gdzie każdy kąt kryje wspomnienia, ale taka kolej rzeczy.

Viajar es regresar – podróżować to powracać.

Odpowiedzi: 4 do “The end”

  1. misior mówi:

    bla bla bla… wracaj nie gadaj!:D

  2. magda kufel mówi:

    buuuuu, szkoda, to znaczy fajnie ze wracasz ale łącze sie z Tobą w bólu…w koncu sama to przeszłam…adiós Alicante;(

  3. Adams mówi:

    Nie mazgaj sie, we wrzesniu wielki kam bek :-D

  4. pawt mówi:

    Wrażenia bardzo pozytywne – jednak wciąż mam wiele pytań i niepewności związanych z życiem tutaj ;) Jakbyś od czasu do czasu dawała jakieś rady, byłbym wdzięczny ;) Pozdrawiam!

Dodaj komentarz