Wszystkiego najlepszego Misior!

By strzala

p2190276.jpg

Odpowiedzi: 14 do “Wszystkiego najlepszego Misior!”

  1. Ewi mówi:

    :)cudnie…

  2. k4nia mówi:

    Co jak co, ale mnie totalnie przebiłaś tym rysunkiem! Ja też chcę takiegooo! Mam urodzinki już 18 maja!

  3. misior mówi:

    oooooo jak slodko:]
    megasuperodlotowohiperekstrawypasnieturboodjazdowowyczesowo slicznie!
    dziekuje pieknie:*
    wpadniesz jutro na poczestunek?

  4. strzala mówi:

    Wpadnę! Stanowczo wpadnę! Ale gdyby mnie coś zatrzymało to proszę mi zamrozić moją część!

  5. misior mówi:

    zamrozic nie zamroze bo zostala mi juz tylko polowa ciasta od Ewy ale obiecuje ze jak tylko wrocisz to Ci Ewa upiecze swieze:]

  6. Ewi mówi:

    jasne ze upiekę… echhh Misiek…

  7. misior mówi:

    cos cicho…?!

  8. Anonim mówi:

    Hej, nie znamy się ale wszystkiego najlepszego. Mieszkam od połowy grudnia z mężem lekarzem i dziećmi w Hiszpanii. Szukałam w internecie informacji, gdzie można dobrze zjeść w Alicante, jeździmy tam czasem w weekendy, może masz jakieś namiary na fajne miejsca ze smacznym jedzeniem? pozdrawiam A T

  9. strzala mówi:

    Hej, nawzajem wszystkiego najlepszego!
    Osobiście rzadko jadam na mieście, ewentualnie w barze na uczelni…
    Ale słyszałam, że dobrze można zjeść w knajpkach koło Ayuntamiento (plaza Santisima Faz). Zasadniczo należy się kierować ilością Hiszpanów w środku (nie na zewnątrz), czyli naturalnie im więcej, tym lepsze jedzenie :)
    Fajnie wygląda restauracja położona na wzgórzu, tam jak się wchodzi od strony starego barrio (czyli od strony calle San Miguel, tylko wyżej), jest wkomponowana we wzgórze i z widokiem na parque del la Ereta, bardzo romantycznie).

  10. strzala mówi:

    Aha, jest też taka pizzeria na placyku przy katedrze (przy wylocie calle Labradores), też tam nie byłam, ale zawsze jest mnóstwo ludzi w środku i w ogóle przyjemnie wygląda. Nie pamiętam nazwy, coś z solą i pieprzem chyba ;)

  11. AT mówi:

    Bardzo dziękuję, mieszkamy w Albacete ale jak się znów zrobi tak ładnie jak w ubiegłą niedzielę, z przyjemnością przetestujemy. Jedliśmy w niedzielę przy plaży i mimo, że nie jesteśmy specjalnie wybredni, ani my ani nasz znajomy, nie byliśmy delikatnie mówiąc zachwyceni. Pozdrawiam Anka

  12. strzala mówi:

    Tak to jest z jedzeniem na plaży, nastawione na turystów i nic więcej, oto moje zdanie ;) Zasadniczo mówią, by nie kierować się liczbą ludzi NA ZEWNĄTRZ restauracji (gł. turyści), ale właśnie tubylcami wewnątrz.
    Z tą knajpą na wzgórzu; tam nigdy nie widziałam zbyt wielu obiadujących, ale miejsce naprawdę kusi otoczeniem.
    Jeszcze z mniej obiadowo-kolacyjnych rzeczy, przy Esplanadzie, na prawo od Rambli jest czekoladziarnia (nazwa jakoś na V… Valor chyba?). Cudowne miejsce :)

  13. strzala mówi:

    Aaach, i jeśli nie byliście, to miło jest usiąść przy plaza Nueva, tam gdzie jest akwarium. Nie wiem, jak z jedzeniem, ale na piwo pójść nie zaszkodzi :) W ogóle tam w okolicy jest sporo różnych przyjemnych knajpek, więc nic tylko szukać, wybierać i sprawdzać :)

  14. AT mówi:

    Jeszcze raz dziękuję, dopiero się rozkręcamy:) pozdrawiam

Dodaj komentarz