Jueves Gordo…

By strzala

… czyli tłusty czwartek!

Wydaje się, że nigdzie nie kultywuje się tradycji z takim entuzjazmem jak na obcej ziemi.

p1310283.jpg

My w każdym razie jesteśmy wzorem kultywacji i entuzjazmu. Na pączki się nie porwałyśmy, bo to wyższa szkoła jazdy, ale faworki wyszły bajeczne!

Gdyby kogoś naszła ochota, przepis jest dziecinnie prosty: zagniatamy ciasto z 3 szklanek przesianej mąki, 6-7 żółtek i pół szklanki piwa. I już. Nam wyszło tej mąki trochę więcej, no ale to już chyba indywidualnie, ważne żeby konsystencja była odpowiednia. I trzeba wyrobić tak, żeby jak najwięcej powietrza dostało się do środka. A potem wałkujemy cienieńko na posypanej mąką stolnicy, tniemy na paski z dziurą w środku i zawijamy. I smażymy na głębokim oleju o odpowiedniej temperaturze. Nam pierwsze się trochę spaliły, ale po zmniejszeniu ognia było idealnie.

Jak widać, za wałek robiła butelka wina. I pomagali wszyscy.

p1310273.jpg p1310280.jpg p1310276.jpg

Oprócz faworków w skład menu weszły placki ziemniaczane z gulaszem i 2 sałatki, jedna przygotowana przez Asię, druga przez Alyię.

Asia, Grzesiek, Filipinka Fe, Alyia:

p1310288.jpg p1310291.jpg

Tutaj jeszcze dodatkowo z Youssefem.

p2010301.jpg p2010296.jpg

p2010299.jpg p1310281.jpg

Trzeba nadmienić, że nie było ani jednego rdzennego Hiszpana w tym gronie. Bilans przedstawia się następująco: nasza czwórka, Algierka Alyia, Marokańczyk Youssef, Filipinka Fe i Senegalczyk o dumnym imieniu Gouda. Dosyć barwnie, co?

Odpowiedzi: 14 do “Jueves Gordo…”

  1. strzala mówi:

    Aga, wielkie dzięki za pomoc! Jesteś najlepsiejsza! :)

  2. k4nia mówi:

    No ja bym powiedział, że jednak Ty jesteś :) Ale wielkie pozdro dla Agi też!!

  3. Gusiec mówi:

    Hehe:) Ależ nie ma za co !!! Cała przyjemność po mojej stronie. A fantastyczny wieczór odbył się dzięki Twojej inicjatywie. No i gulasz był genialny i zebrał zdecydowanie najwięcej punktów ! To był chyba najfajniejszy tłusty czwartek na jakim byłam , hehe !!! :) Rzeczywiście to prawda, że nigdzie nie docenia się tak różności-polskości jak na obczyźnie. No ale po to między innymi tu jesteśmy:) Między innymi oczywiście:)

    P.S Gutka oczywiście też pozdrawiam :) Nawet serdecznie :)

  4. Gusiec mówi:

    Kurcze, tylko Goudy nie ujęłaś i jakoś tak mało barwnie, czy może raczej tak jasno jakoś:) W każdym razie Murzynek z Niego niczego sobie i sympatyczny taki…:)

  5. misior mówi:

    truskawki zimą… pfuj!

  6. strzala mówi:

    Chciałam powiedzieć, że jednak Aga jest najlepsiejsza, bo gdyby nie ona, kolacja zaczęłaby się pewnie koło północy. A skończyła dla mnie nad ranem i nad zlewem.

    A z Ciebie, Misior, jest maruda nie z tej ziemi; truskawki były gicior! Zresztą już powiedziałam, że właśnie zaczyna się tu pora roku na literkę W.

  7. misior mówi:

    przestane marudzic jak u nas bedzie wiosna i 25C w sloncu a u Ciebie lato i 45C w cieniu:]

  8. Gusiec mówi:

    Hehe misior :) To jeszcze z trzy miesiące sobie pomarudzisz :) Albo może nawet cztery, bo przypuszczam, że w maju, to tutaj będzie maksymalnie pod 30 podchodzić:)

  9. misior mówi:

    ze co?! tylko 30!?:/ no to do kitu z taka hiszpania;P

  10. misior mówi:

    na koniec marudnego dnia dodam jeszcze tylko ze: rysunku dawno nie bylo:(

  11. Fitka mówi:

    nooo… :(

  12. strzala mówi:

    Ze znajomym żondzimy!
    http://strzala.wordpress.com/files/2008/02/feeling-like-number-one.jpg

  13. Fitka mówi:

    Donos.
    A ten TWÓJ ta ma jakąś JEGO!
    Ty tam sobie, Pani Strzałęcjo, faworki pieczesz, a on gore!

  14. strzala mówi:

    Widziałam… Na dodatek mężatkę… Skandal. No skandal.

Napisz odpowiedź